Coś (nie)zwykłego.

Dwudziesty pierwszy wiek udowodnił, że możliwe jest niemal wszystko. Postęp technologii, a co za tym idzie coraz większy rozwój pomysłów ludzi doprowadzę do niemal niezwykle zwykłych czynność. Chociaż w Polsce jest to znacznie rzadziej spotykane na zachodzie zaczyna stanowić to problem.

       O tym, jak powinno się korzystać z pralki, piekarnika, żelazka czy środków czyszczących większość ludzi zdaje sobie sprawę. Nie jest to rzeczą nową. Obecne pokolenia mają z tym styczność od najmłodszych lat, a nawet babcie doskonale sobie radzą w obsłudze sprzętu domowego. Jednak nie jest to takie proste.

sxc.hu
sxc.hu

 Większość z producentów chcąc wziąć odpowiedzialność produkt umieszczają na danym przedmiocie instrukcję obsługi lub to, czego nie można z nim robić. Większa popularność oczywiście zdobywa to w Stanach Zjednoczonych. Prawdopodobnie istniała sytuacja, że jeden z amerykanów pozwał producenta pralek za to, że pralka zalała jego telefon. Podczas, gdy ten włożył ja do pralki, ponieważ myślał, że będzie czysta. Głównym argumentem przeciwko producentowi było to, że nie zamieścił on niemożności prania przedmiotów elektrycznych w swojej pralce. Przez co użytkownik miał prawo spróbować wyprać przedmiot elektryczny.  Kolejnym  tego typu przypadkiem było napicie się środku chemicznego przez konsumenta. Umotywowanie? To same. Producent nie umieścił zakazu spożytkowania produktu przez swoich konsumentów.

                Niestety w większości jest to ludzka bezmyślność, niektórzy tłumacza to również postępem techniki, który daje złudzenie, że to produkty myślą za konsumentów.  Na pewno umieszczanie takich informacji  przez producentów przypomni o prawidłowym korzystaniu z produktów.

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *