rzezba (sxc.hu)

Przekręt doskonały?

Podobno dobra historia może sprzedać wszystko. Tak też stało się i tym razem, bowiem nawet fałszerstwo dzieł sztuki doczekało się swojej legendy – Holenderski „artysta” podrabiał arcydzieła przez ponad trzydzieści lat. Dzięki jego taktyce udało mu się wzbogacić cudzym kosztem o ponad trzy miliony euro.

Tajlandia – raj na ziemi

Fałszerz, choć został przyłapany na gorącym uczynku, od ponad ośmiu lat mieszka w Tajlandii. Sam mówi, że niczego nie żałuje, bowiem udało mu się zgromadzić niemały majątek. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii jaką jest poligrafia udało mu się sfalsyfikować ponad 1300 obrazów, które w późniejszym czasie wystawił na aukcjach, akcesoria biurowe i sprzedał za niebotyczne sumy.

Protest wdowy

Całość przekrętu wyszła na jaw, kiedy na policję zgłosiła się wdowa po pewnym znanym (i zmarłym) artyście. Jak się okazało, jego dzieła stanowiły główną inspirację dla fałszerza. Niestety, protesty wdowy nie przyniosły oczekiwanych efektów, bowiem zdaniem koneserów sztuki, sam artysta zlecał wykonywanie prac na podobieństwo jego rzemiosła. W związku z tym faktem, ciężko jednoznacznie stwierdzić, co rzeczywiście stanowi falsyfikat, a co powstało jako praca na zlecenie.

Brak wyrzutów sumienia

Ponieważ prawnie nie udowodniono fałszerzowi jego występku, wciąż pławi się w luksusach na wolności. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wcale nie uważa się za winnego. Jego zdaniem, nie należy współczuć oszukanym klientom, bowiem oczywistym jest fakt, iż nie można kupić oryginalnego dzieła sztuki za 20 tysięcy euro.

obraz (sxc.hu)
obraz (sxc.hu)

One comment

  1. Kupowanie obrazów za takie kwoty jest nieporozumieniem. Już lepiej kupić reprodukcję za kilkadziesiąt złotych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *